Historia Marka — jak po roku terapii odzyskał pewność w komunikacji
"Pierwszy raz wystąpiłem publicznie bez kartki" — opowieść 34-letniego inżyniera, który przez 25 lat zmagał się z jąkaniem.
Historia Marka — od ciszy do pewnej komunikacji
Imię i niektóre szczegóły zostały zmienione w celu ochrony prywatności.
Kiedy Marek przyszedł do nas po raz pierwszy, ledwo udało mu się wypowiedzieć swoje imię. 25 lat unikania rozmów, prezentacji, telefonów. Pracował jako inżynier w międzynarodowej firmie, awansował dzięki kompetencjom merytorycznym — ale wzrost był ograniczony przez to, czego nie potrafił zrobić: wystąpienia, klienci, rozmowy 1:1 z zarządem.
Pierwszy kontakt
"Chcę pracować nad sobą. Wiem, że nie zniknie, ale muszę nauczyć się żyć z tym lepiej."
Diagnoza SSI-4: jąkanie ciężkie (frekwencja 18% w mowie spontanicznej, średni czas trwania 4.2 sekundy, współruchy: zaciskanie powiek, ruchy brody).
OASES-A: wpływ na życie bardzo wysoki (4.1/5).
Plan terapii
Ustaliliśmy 12-miesięczny program:
- Fluency Shaping — nauka technik prolonged speech, easy onset, light contact (3 miesiące)
- Stuttering Modification — cancellation, pull-out (3 miesiące)
- Ekspozycja na sytuacje społeczne — od telefonów do publicznych wystąpień (4 miesiące)
- Konsolidacja + zapobieganie nawrotom (2 miesiące)
Dodatkowo: grupa wsparcia raz w miesiącu, praca z psychoterapeutą nad lękiem społecznym.
Po roku
- SSI-4: jąkanie umiarkowane (frekwencja 7%, współruchy ustąpiły)
- OASES-A: wpływ na życie niski (1.8/5)
- Wystąpił publicznie na konferencji branżowej (200 osób, 15 min)
- Awans na team leadera
Co mówi Marek dziś
"Nie chodzi o to, że już się nie jąkam. Czasem się jąkam i to jest OK. Chodzi o to, że już się tego nie boję. Mam narzędzia, mam zespół, który mnie wspiera. Mogę być sobą."
Jeśli też borykasz się z jąkaniem — zapraszamy na bezpłatną konsultację. Zapisz się.